Can a Heart Still Break After It’s Stopped Beating ?“

Michael Skweres

About me

Poznań, grudzień 2013 Picture made by : Monika Politowicz

Apparently, the most difficult thing is to write something about yourself, but let’s try. I was born, and I’m not yet dead so it’s quite an achievement, mainly because today everything seems to be harmful and if it does not end with a serious illness, there is a good chance that you will end up in some other accident. Anyway, my life is the internet. All these networks, communication between people, of which in this real life I’m not particularly too fond of and in most cases I try to avoid them, making the social animal that we all are, pretty satisfied.

This site is private and typically aimed at the photography, so I’m not sure whether to mention here about professional matters, but it may still be needed. As you can see from the above, I work in the IT industry, but when someone asks where exactly do I stand and what I do, I can not answer. In publishing house my main topic is computing, but I’m not a computer scientist, because this position is occupied. Who am I ? I do not know. Beside this I try to use my enthusiasm with my own business where the plan and my role is better defined, but enough about this.

Photography, which will be dominating on this site is something that interests and fascinates me. The beginning is similar to many others from a bygone era, because my first camera was a Kodak bought on a school trip, and from then on a break, first digital camera, another break and now more recently adventure started again. Adventure from the perspective of an amateur who can not learn the basic concepts, for which one of my colleagues who helped me to embrace these topics probably some day will beat me. So I try with digital camera (no, not DLSR) and analog photography, where the Canon holds the reins, and I .. I aim just there to take aim and press the button. 

Polish version

Podobno najtrudniej jest napisać coś o sobie, ale spróbujmy. Urodziłem się, jeszcze nie umarłem i to już spore osiągnięcie, bo dziś wszystko zdaje się być szkodliwe i jeśli nie zapadnie się na jakąś ciężką chorobę, jest spora szansa, że skończy się w jakimś innym wypadku. Moim życiem jest internet. Te wszystkie sieci, komunikacja między ludźmi, za którymi w tym realnym życiu nieszczególnie przepadam i w większości wypadków stronię, sprawiają, że społeczne zwierzę jakim jest każdy z nas, zostaje zaspokojone.

Ta strona jest typowo prywatna i nakierowana na fotografię, więc nie jestem pewien czy wspominać tutaj o sprawach zawodowych, ale może tak trzeba. Jak wynika z powyższego, pracuję w branży IT, choć gdy ktoś zapyta jakie konkretnie mam stanowisko i co do mnie należy, nie potrafię odpowiedzieć. W wydawnictwie zajmuję się tym co trzeba zrobić w tematach komputerowych, ale nie jestem informatykiem, bo to stanowisko jest zajęte. Kim jestem ? Nie wiem. Poza tym, próbuję swoich sił od niedawna i dlatego może jeszcze zapał nie wygasł, z własną firmą, gdzie plan i zajęcie jest już lepiej sprecyzowane, ale może tyle wystarczy w tym temacie.

Fotografia, która na tej stronie będzie dominować to coś co interesuje i fascynuje. Początki jak u wielu choć z minionej epoki, bo pierwszym aparatem była małpka Kodaka kupiona na szkolnej wycieczce, a dalej już tradycyjnie. Przerwa, cyfrówka, przerwa i teraz od niedawna przygoda zaczęła się od nowa. Przygoda z perspektywy amatora, który nie potrafi przyswoić podstawowych pojęć, za co jeden z kolegów, który pomaga mi ogarniać te tematy kiedyś mnie zapewne pobije. Od niedawna więc próbuję sił z cyfrową małpką (tak, wiem, nie ma się czym chwalić) i z analogową fotografią, gdzie lejce trzyma Canon, a ja.. celuję i naciskam przycisk.

Jak się potoczą losy tej strony, galerii tutaj zawartych i wpisów na blogu. Czas pokaże.